niedziela, 19 czerwca 2011

"Na pokładzie Krwawej Mary"

Prolog
-Dzień dobry Mamo- powiedziała Sophie wchodząc do jadalni.
-dzień dobry kochanie. Musze ci coś powiedzieć… wyjeżdżam…
-Jak to?! Gdzie?!-krzyknęła dziewczyna
-Do Londynu… potem płynę do Hiszpanii… Muszę dopilnować interesów twojego świętej pamięci ojca…- wyjęła chusteczkę by wytrzeć kręcącą się w oku łzę.
Ojciec Sophie, Michael Redway III zmarł w 1729 roku, gdy Sophie miała 3 lata. Pan Michael miał wielką firmę transportową. Po jego śmierci interesami zajęła się Matka Sophie, Elizabeth Redway.
- no i największy problem..jadę na 13 miesięcy… przykro mi, wyjeżdżam jutro…
W tej samej chwili kucharze wnieśli śniadanie. Chociaż były ulubione potrawy Sophie, dziewczyna nic nie jadła.

-Mamo a jak coś się stanie?- zapytała się dziewczyna z lękiem w głosie
-Spokojnie, wszystko będzie dobrze- uśmiechnęła się. – Chciałabym dziś z tobą spędzić piękny dzień. Wybierzemy się do parku.
-Dobrze Mamo- powiedziała Sophie i wydobyła z siebie wymuszony uśmiech.
Kolejnego dnia Sophie wstała niechętnie. Nadszedł czas rozstania.
- Dowidzenia Mamusiu – wtuliła się niebieską sukienkę mamy i rozpłakała się.
-Dozobaczenia córeczko- pocałowała ją w czoło i weszła do landa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz